Atelier-decoupage - nazwa wymyślona przez córki, ale pomysł na hobby mój. Od zawsze tzn. od kiedy można było przedmioty zdobione tą techniką spotykać na półkach w galeriach i w kwiaciarniach podziwiałam je z zazdroscią i myślałam (ładne, śliczne) szkoda, że ja tak nie potrafię. Jeszcze wtedy myślałam, że to są dekoracje ręcznie malowane. Nawet jednego razu na pytanie o prezent urodzinowy poprosiłam właśnie o taką szkatułke. Mogłam sobie nawet sama wybrać i wybrałam. Została mianowana przeze mnie szkatułką "na wspomnienia" i funkcję swoją spełnia wspaniale, cieszy oko również. Mimo iż miałam to cudo w domu jeszcze wtedy nie wiedziałam, że to decoupage. Pewnego dnia buszując po necie już nawet nie pamietam czego szukałam natknęłam się na coś w rodzaju „Krok po kroku” na zdjeciu były farby, pędzle, serwetki, rolki papieru, drewnane przedmioty. Zatrzymałam się na chwilkę przeczytałam może dwa zdania opisu pod zdjęciem i już tak zostałam. Radości mojej nie było końca, nie mogłam sie doczekać kiedy zajadę do domu i dokładnie przyjrzę sie mojej szkatułce "na wspomnienia" i powiem - rozszyfrowałam cię - i podzielę się informacją z domownikami.
I tak to się zaczęło jeden kurs, potem drugi, trzeci no i tak już zostało. Jest to coś co naprawdę lubię robić. Ozdabianie, postarzenie te wszystkie przecierki.
I tu sentymentalne zdjęcia moich pierwszych prac wykonanych pod okiem bardzo dobrych nauczycieli.


Decoupage - technika serwetkowa

Decoupage klasyczny i cieniowania

Crackle dwuskładnikowe
1 komentarz:
Dzięki za odwiedziny na moim blogu. Widzę, że nie tylko po sąsiedzku mieszkamy ale zaczynaliśmy pod okiem tych samych nauczycieli :-))
Prześlij komentarz