W następną niedziele jest ta magiczna data wyliczona przez lekarza. Zobaczymy ile to nasze Maleństwo bedzie kazało jeszcze na siebie czekać!
W tych ostatnich miesiącach za wiele nie próżnowałam, żebyście sobie nie pomyslały :) Mimo rosnącego brzuszka i wymagań mojego synka udało mi się zrobić kilka telegramów ślubnych i zaproszeń.

Poza tym bylo kilka kartek z okazji narodzin dzieci u moich znajomych i zaproszenia na spa i tenisa.
Niestety nie wszystkie udało mi się w czasie sfotografować. Ciężarne mają niestety to do siebie, że nie zawsze na czas o wszystkim potrafią pomyśleć ;) Ochh mówie Wam rozkojarzona jestem ostatnio niesamowicie!
Pozdrawiam Was cieplutko w te wyjątkowo chłodne dni i proszę trzymajcie kciuki za nas!
Marcia :)