poniedziałek, 18 maja 2009

Kolory wiosny

Jako dziecko a później nastolatka bardzo chętnie wykonywałam wszystkie czynności domowe i z ogromną przyjemnością pomagałam mamie. Trzeba przyznać, że bardzo uczynne było ze mnie dziecko i tak zostało do dziś :) Jedyną rzeczą , której naprawdę nie lubiłam robić była praca w ogrodzie. To ciągłe koszenie trawy, sadzenie kwiatków, wyrywanie zielska ... "ochh to nie dla mnie" powtarzałam w kółko do rodziców. W takich sytuacjach zawsze wymyślałam sobie jakieś inne zajęcie jak np. 2h stanie przy desce do prasowania przy prawie 30 - stopniowym upale...:)
A teraz jak już człowiek jest na swoim to jakoś się doczekać nie może tych prac balkonowo – ogrodowych, z dnia na dzień piękniej kwitnących roślin, cudownych kolorów i tej wiosennej pełnej słońca atmosfery na zewnatrz. Na balkonie mam już teraz 5 wiszących korytek i do tego mały skrawek ogródka ale niestety z dużym spadem więc niewiele można tam zrobić. A korytka to co roku wypełniam czymś nowym – lubię tak troche poeksperymentować w poszukiwaniu moich ulubionych kwiatów. Poprzez fakt, że wcześniej mamie niechętnie pomagałam w pracach ogrodowych moje pojęcie na temat roślin mniej lub bardziej kwitnących i ich pielęgnacji jest niewielki, ale za to chęnie uczę się o nich co roku czegoś nowego. Tym razem zasadziłam kilka kolorowych werben i trawek kwitnących.





Jedynymi roślinkami które mam już któryś rok z rzędu są begonie. Bardzo mi się podobają i mają prześliczne kolory!




Na moim balkonie nie może oczywiście zabraknąć pomidorów i tego małego urwisa, który dzielnie we wszystkim przeszkadza i psoci :)




Czy trzeba się zmuszać aby na takim wiosennym i kolorowym balkonie chcieć spędzać każdą wolną chwilę i pogodne wieczory...?
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę pięknego dnia
Marcia :)

7 komentarzy:

joanna pisze...

Ależ masz wspaniałego pomocnika! Słodziak wesolutki :))

A kwiaty widać że Cię lubią :))

Pozdrawiam gorąco :))

Nettika pisze...

Balkon iście wiosenny w pieknych kolorach i juz widze jak ten słodki urwis Ci pomaga :) Pozdrawiam serdecznie

Elisse pisze...

Balkon powiedziałabym już letni, skąd Ty masz tak wielkie pomidory!? U mnie dopiero ledwo nad ziemię wystają! A urwis balkonowy jest bardzo uroczy:)
pozdrawiam cieplutko

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

Ale masz pomocnika!
Rośliny balkonowe przepiękne. Uwielbiam werbeny! A to że masz spadek w ogrodzie daje całkiem dużo możliwości. Można zrobić murki oporowe i na nich cudowne skalniaki. Myślę, że znajdziesz jakieś natchnienie i poszalejesz.
Pozdrawiam cieplutko

amma pisze...

Tak kochanie wszystko to prawda. Jesteś i byłaś bardzo uczynna. Bardzo lubiałaś i lubisz sprzątać i prasować. "Prace ziemne to nie była Twoja pasja. Pamiętam nawet jak jednego roku za sprawą Twoich już wcale nie takich małych rączek pozbyłam się wszystkich niezapominajek. Jedynym usprawiedliwieniem było to,że juz nie kwitły i może trudno było je odróżnić(.."myślałam, że to zielsko")no i jeszcze to, że mimo wszystko chciałaś pomóc. Ale jak widać wszystko się zmienia.
Balkon naprawdę masz uroczy, kolorowy a mały ogrodnik przeuroczy i z pewnością pomocny chociażby w dostarczaniu uśmiechu.
Sciskam Was mocno.
Mama

...ania z jezior.. pisze...

Nie napiszę niestety niczego nowego - pomocnik jest uroczy : ) a kwiaty piękne - śliczna ta ostatnia begonia (uwielbiam taką kolorystykę, aż chce się żyć!).
Pozdrawiam serdecznie!

aagaa pisze...

Pięknie ,kolorowo,wiosennie u Ciebie.Śliczne kwiaty..
Ale przy tym pięknym kwiatuszku na ostanim zdjęciu -cała reszta blednie....)))
Czytając Twojego posta,jakbym swoje słowa czytała.Kiedyś też mogłam wszystko w domu robić,byleby nie na działce.A teraz mam odwrotnie.
Pozdrawiam serdecznie